Każdego dnia sam piszesz kolejne zdania w swojej powieści

Każdego dnia sam piszesz kolejne zdania w swojej powieści

wpis w: Motywacja, Rozwój osobisty | 0

Jakiś czas temu usłyszałem opowieść kobiety, która przebywała w szpitalu gdzie były dzieci z nowotworami, niewyleczalnymi chorobami, ciężkie przypadki. W niezbyt pięknych, ale też nie obskurnych pomieszczeniach dzieci te miały swój drugi dom. Cieszyły się każdym dniem, posiadały niesamowitą radość a przede wszystkim wierzyły w swoje plany i marzenia na przyszłość. Choć z drugiej strony zdawały sobie sprawę w jakiej znajdują się sytuacji. Niesamowite było to, że one cały czas wierzyły w lepsze jutro, a cieszyły się chwilą, tu i teraz. Nie poddawały się.

Wszyscy gdzieś biegną

Będąc niedawno w Warszawie obserwowałem jadących ze mną ludzi w tramwaju i autobusie. Wszyscy jacyś zamyśleni, smutni. Wszyscy gdzieś biegną. Patrzę i nie widzę zadowolonych z życia twarzy. Siedzące obok panie narzekają na pogodę, że tak gorąco. A co zimno ma być? Wtedy pewnie narzekałyby, że jest chłodno. Na przeciwko mnie stoi ładna dwudziestokilkuletnia dziewczyna ze słuchawkami na uszach. Obstawiam, że to studentka. Jej wyraz twarzy i odizolowanie od rzeczywistości również wskazuje na brak radości z życia. Może przybita jakimiś problemami, sesją egzaminacyjną?

Przecież to nasze życie! Jedyna i niepowtarzalna szansa jaką dostaliśmy. Powinniśmy je w pełni wykorzystać. Często mówimy, że nie mamy na nic czasu. Nie mam bo nie chce!

Kilka dni temu przeprowadziłem test wśród znajomych, zadając im proste pytanie: Co słychać? Jak mija dzień? Prawie wszyscy odpowiadali: dobrze, tak jak zwykle, nic się nie zmieniło, leci. Dzień jak co dzień albo odpowiedz typu praca-dom-praca. A co z celami, zainteresowaniami i pasjami? Odpowiedź była prosta: Nie mam czasu. – Wiesz, po powrocie do domu, trzeba wszystko ogarnąć, odebrać dzieci z przedszkola, potem znów przygotować i już jest późna noc. A z rana do pracy.

Brzmi trochę smutno.

Znajdź sobie cele

W wielu przypadkach wystarczy odrobina chęci i zaplanowania a wolna chwila na pewno się znajdzie. Problem jaki zaobserwowałem na tych kilku osobach to taki, że nie posiadają oni lub nie chcą posiadać swoich celów, pasji czy marzeń. Każdy z nich żyje z dnia na dzień. Pomiatany rzeczywistością. Wymówką jest wszystko, zła pogoda, gorszy dzień. Nie zdając sobie przy tym sprawy ile tracą z życia.

Zastanawia mnie jak postępowaliby ci ludzie jakby wiedzieli, że został im rok życia lub po prostu, że ich czas powoli się kończy. Czy żyliby jak teraz czy korzystaliby z każdej nadarzającej się okazji? Przypuszczam, że 90% tych osób popadłaby w depresję. Dlatego podziwiam te dzieci przebywające w szpitalu jak radują się każdą chwilą życia, a przy tym pokładają ogromne nadzieje w przyszłość. A Ty jak traktujesz swoje życie? Korzystasz z każdej okazji jaka pojawia się przed Tobą i cieszysz się chwilą? Czy te chwile przemijają przez palce każdego dnia… i budzisz się a tu… znowu poniedziałek. Trzeba iść do pracy…. ? Znowu masz zły humor, zły szef kolejny raz dołożył ci roboty?

Pamiętaj, to Ty każdego dnia piszesz kolejne zdania w swojej powieści. W powieści, która jest Twoim życiem. A teraz zastanów się, czy to co przeżyłeś do tej pory, całą historię warto opowiadać innym? Chciałbyś coś zmienić?

Życie różnie się układa. Nieprzewidziane wydarzenia mogą zmienić bieg Twojej historii. Jednak to od Ciebie zależy czy będziesz podążał do swoich celów czy popłyniesz w inną stronę.

Zastanawiałeś się jaką powieść piszesz Ty a jaką te osoby spotkane w tramwaju czy autobusie? A jaką historie piszą dzieci ze szpitala wspomnianego na samym początku?

A teraz… uśmiechnij się:)