Podsumowanie trzech wyzwań

Podsumowanie trzech wyzwań

wpis w: Motywacja, Wyzwania | 0

Dzisiaj jesteśmy na półmetku rozpoczętych w lipcu wyzwań. Kto podjął się ze mną takiego zadania wie, że wcale nie jest to takie proste jakby się wydawało. I jeżeli nadal macie nawyk pierwszego wyzwania to super!

Do tej pory zrobiliśmy trzy wyzwania:

  • owocowe wyzwanie – codzienne jedzenie porcji owoców
  • pijemy 2 l wody dziennie
  • wcześniejsze wstawanie

Przed nami kolejne nowe trzy, najbliższe już w poniedziałek 22 sierpnia 2016 roku.

Jeżeli chodzi o mnie to pierwsze wyzwanie było najprostsze. Zaplanowałem sobie wcześniejsze zakupy wszystkich sezonowych owoców. Wiele popróbowałem i można powiedzieć najadłem się, aż do kolejnego lata. Nawyk pozostał choć nie tak wyraźny jak przez dwa tygodnie. Dzięki temu codziennie jem po kilka owoców, np. śliwki, jagody, banan (wiem, że nie sezonowy) czy jabłko. Ważne by codziennie kosztować kilka owoców.

Udało mi się też przetrwać dwa tygodnie picia dwóch litrów wody mineralnej, pomimo że picie samej wody nie sprawiało mi nigdy przyjemności. Robiłem lemoniady z cytryny, arbuza czy pomarańczy i woda nabrała nowego smaku, a w upalne dni była jak znalazł. Przyzwyczajenie pozostało, ale w mniejszym stopniu. Wypijam około 1 litra wody. To i tak sukces jak wcześniej prawie jej nie piłem wcale. Pozostały litr napojów zastępuje herbatami owocowymi i kompotami.

Ostatnie, bieżące wyzwanie, czyli wcześniejsze wstawanie to w moim wypadku mały nie wypał. Nie udało mi się wstawać wcześniej. No może udało się 5 minut. Jestem optymistycznie nastawiony. Nie udało się teraz, ale za jakiś czas spróbuje raz jeszcze. Wtedy na pewno się uda!